Zapraszam…

    „Państwo Nikt: dzieje ludzi nieważnych”
    Wybrał i skomentował: mr makowski
    ISBN 978-83-925817-2-7
    „Państwo Nikt: Basia”
    Picture book: Marta Krzywicka, komentarze: mr makowski
    ISBN 978-83-925817-3-4

To są książki o detalach. O drobiazgach w Wielkiej Historii. Druga jest interpretacją, uzupełnieniem. Nie tylko rysunkami przecież… Wybiera z opowieści fragment: wojnę, czas przed nią. Wizja.
Pierwsza jest szczegółową opowieścią, powstałą z papierów, które zostały po mej matce Barbarze. Układam całość. Szukam, sprawdzam, dziś, w sieci. Łatwiej? Niekoniecznie, za dużo tego.
Obie są obrazem z obrazów, rysunków, znaków maszyny do pisania. Z dokumentów, przypadkiem niezniszczonych. Z tych nielicznych ocalałych zdjęć. Żoliborski modernizm, pralnia, kanarki, wojna, fryzjer, szałwia. Prawie nic.

-Panstwo-Nikt-4-tomy-1-Okladki-mr-makowski-650x862pxl


A ja? Ponoć mówiłem „misiu, nigdy cię nie opuszczę…” do misia, który ostał się gdzieś jeszcze na rysunku mojego ojca. Zbigniew Makowski, wtedy młodziutki absolwent ASP, wyprowadzał się od nas. Moja matka Barbara była w szpitalu psychiatrycznym. Rok 1956, ważny w dziejach PRL. „Październik”, przemiany, „Po prostu”… O tej redakcji za chwilę, już.
Lata 30. Barbara, dziecko-Nikt. Rodzice: prasowaczka, murarz. Oni, inni – po Wielkiej Wojnie, po zaborach – budują WSM, zakładają Pralnię Spółdzielczą, tworzą nowy kraj. Przychodzi nowa wojna, rodzice giną w Powstaniu, jedno zaraz po drugim. Nie: nie walczą, to starzy ludzie.
Nastoletnia Barbara w otępieniu, z żoliborskiej piwnicy, trafia do KL Ravensbrück, później do domu dziecka.
Lata 50. i 60. Barbara to już żona dwóch twórców, drugi, Edmund Gonczarski, był dziennikarzem w „Po prostu” właśnie, do końca, do brutalnego zamknięcia redakcji. Były demonstracje, zamieszki, ktoś został zabity przez MO ponoć. Lecz kto to dziś pamięta? Moja matka już nie.
Oba małżeństwa rozwalone. Powojenna Europa, mała stabilizacja.

Oto rok 1968. Gdy odprowadzaliśmy pierwszą żonę drugiego męża mej matki – skomplikowane, prawda? – tak, na słynny Dworzec Gdański, po „tym Marcu”, myślałem: dlaczego ja nie mogę stąd wyjechać? Duszno było.
Rok 2015. Zbieram papiery po Barbarze, po innych wokół niej. To dzieje ludzi nieważnych. Układam, co wciąga jak puzzle. Szukam, sprawdzam: wspomnienia to za mało, mnóstwo jest wspomnieniowo-rozrachunkowych książek.
Jak pisać o ludziach-Nikt? Jak odrzucić znane sposoby, mity, też ideologie czy pułapki języka… Od nowa, zaczynam od detalu.
Rok 2016. Zrobiona dla potrzeb tej książki strona www.nikt.net przyciąga ludzi, niekiedy daleko gdzieś w świecie żyjących, którzy znaleźli na niej nazwiska, informacje o swych – zwykle już nieżyjących – krewnych, przodkach. Żyje.
mr makowski

Państwo Nikt… Sklep: Manufaktura Legenda