Obiektywizm obserwatora

Wbrew zapewnieniom warstwa informacyjna nie jest wcale wyraźnie oddzielona od warstwy komentarzowej. Przyjrzyjmy się choćby poniższemu fragmentowi:

    „Związki byłego prezydenta z Libertas wywołały spore poruszenie w tych kręgach, które wcześniej bardzo ostro wystąpiły w obronie Wałęsy po opublikowaniu w 2008 r. przez IPN książki na temat sprawy tajnego współpracownika „Bolka” oraz losów dokumentów z jego teczki.”

Trzeba trochę czasu poświęcić na zagłębianie się w publicystyczną nowomowę ostatnich lat, żeby zobaczyć drugie dno takich „neutralnych” zdań. Bo i co wspólnego ma współpraca Wałęsy z Libertas z ujawnianiem teczki „Bolka”? Te enigmatyczne „kręgi” to w myśl języka nakreślonego przez prawicę „Gazeta Wyborcza”. Tylko czy faktycznie „te kręgi” trzeba w domyśle naznaczać za hipokryzję? To trochę taki wytrych a la Rafał Ziemkiewicz: „Wyborcza” w 1990 nazywała Wałęsę chamem z siekierą, a w 2007 go broni, bo obraża Kaczyńskich! Wytrych efektowny, ale do jego rozwikłania potrzeba mieć więcej wiedzy na temat współczesnej polityki niż felietony trzech prasowych myślicieli na krzyż.

Łukasz Łachecki
Co tak naprawdę wiemy o III RP?

i nie jest to cytat (gdy cały) wyłącznie o III RP.