Odnieśmy to do wszystkiego. I dalej…

Maciej Nowicki, Newsweek Polska: Twierdzi pan, że wojna wcale nie skończyła się w 1945. Jak to rozumieć?

Keith Lowe: To być może najważniejsza teza mojej książki. Koniec wojny to nie był jakiś jeden moment, tylko długotrwały proces. Wygaszanie tego konfliktu zabierało czasem lata.
Podkreśla się, że wojna skończyła się 8 maja 1945 r., bo wtedy został podpisany traktat o bezwarunkowej kapitulacji. Ale z perspektywy wielu Europejczyków podpisanie tego traktatu nie miało żadnego znaczenia. Fale przemocy i chęć zemsty dosięgły wszystkich sfer życia. Konflikty etniczne nadal wybuchały, a na niektórych ziemiach jeszcze przybrały na sile…