„Historii w szkole po prostu nie ma…”

Historia w szkołach jest taka sama – spełnia funkcję przede wszystkim ideologiczną. Przekazuje komunikat, że świat jest niezmienialny. W wydaniu polskim jest dodatkowo nasycona patriotycznym sosem: sens dziejów to powstanie wolnej Polski i od momentu, kiedy Polska jest wolna, nic nie może się zmienić
(…)
Pojawia się prostackie wartościowanie, że kto kocha ojczyznę i niepodległą Polskę, ten jest dobry. Kto jej nie kocha – jest zły. Ta historia szkolna nie daje uczniom i uczennicom żadnych narzędzi do mierzenia się ze światem. Nie niesie z sobą absolutnie fundamentalnej w myśleniu i prostej zarazem rzeczy: przekazu, że inni ludzie są… inni – stwierdził Piotr Laskowski.