Ze wszystkich grup funkcjonujących powyżej poziomu przysłowiowego garażu czy piwnicy, Brygada Kryzys głosiła przekaz najbardziej niewygodny ówczesnej władzy. Oto więc w samym środku stanu wojennego, pod mecenatem państwowego wydawcy pozwolono nagrać płytę formacji ze wszech miar wywrotowej. Tomek sugeruje nader proste wytłumaczenie sytuacji…
Related Posts
Że zwykły tramwaj z czasów WMG kojarzy się z „panzerkampfwagenem”?
- makowski
- 1 sierpnia 2019
- 1 min read
- 0
W naszej rzeczywistości z historią trzeba bardzo uważać. Najlepiej zostawić ją historykom, niestety mądrych ludzi nie nawykliśmy słuchać, a tym bardziej czytać. Historię oddaliśmy politykom i publicystom, którzy lepią z niej trolla-potworka. Ten grasuje po gazetach i portalach, tworząc koszmarnie wypaczony obraz przeszłości, a przez to i teraźniejszości. Z bezsilności można jęknąć, patrząc jak pożywkę […]
Śnieg wszystko pokryje (deszcz zmyje wszystko…)
- makowski
- 19 grudnia 2012
- 1 min read
- 0
Maciej Gawlikowski (facebook) Jak hartowała się stal. Fragmenty wywiadu z Robertem Kaczmarkiem, znanym producentem telewizyjnym, o jego kombatanckiej przeszłości: „Zdawał na socjologię. – Dlaczego na kierunek, na którym głównie wykładano marksizm-leninizm? – pytam zaskoczony. – Nie zamierzałem skończyć tego kierunku. Z jednej strony, próbowałem interdyscyplinarnie przygotować się do studiów w łódzkiej filmówce. Z drugiej, miałem […]
„…obowiązek ślusarza i generała…”
- makowski
- 6 lipca 2013
- 1 min read
- 0
Z tego, co wiem, zapowiada się na naprawdę utalentowanego filmowca. Nie trzeba jej protekcji «możnego taty», bo i ja stronię od jakichkolwiek działań ułatwiających życie mojemu ukochanemu synowi. Trzeba jej natomiast ułatwić start, a jest to obowiązek zarówno ślusarza, jak i generała. Mogłaby już teraz zdobyć sobie nazwisko Ppłk. Górnicki Fragment tajnej notatki służbowej z […]
Do pamięci.
- makowski
- 31 marca 2018
- 1 min read
- 0
Teraz przyszła kolej na królową polskiej estrady, Marylę Rodowicz: Nie było u nas wtedy koncertów, więc i pracy dla mnie – wyznaje w tabloidzie. Musiałam żyć z ołówkiem w ręku. Urodziłam dzieci i było nam ciężko, często nie starczało do pierwszego. Do 1986 roku to na mnie wisiał cały dom i musiałam sobie jakoś radzić. […]