„Krasnoludki” (1983)

Tu: na jakiejś warszawskiej ulicy. Nieustannie zamalowywane (przez Nich…) i malowane na nowo. Dziś już naprawdę trudno zrozumieć, czemu tamta junta tak ich nie lubiła.I to zdjęcie moje: gdzieś przypadkowo – przy skanowaniu innych, „ważniejszych” wtedy negatywów znalazłem. To rok 1983, sam początek, nikomu się chyba jeszcze – przynajmniej w W-wie – nie śniło o
Z ośmiu miesięcy działań frontowych od lipca 1944 r. do maja 1945 – zrobił sobie osiemnaście, po prostu dodał sobie. Biograf Jaruzelskiego: „Jestem zażenowany. Państwo nie powinno w tym brać absolutnie żadnego udziału”. Dr Lech Kowalski

„To, co mogłoby być, na zawsze pozostanie zagadką…”

– (…) Nie stałem się przez te wszystkie odmowy zgorzkniały, dalej robię swoje, bo co innego mam robić, ale czasem pojawia się pytanie, czy dobrze zrobiłem, że zamieszkałem tutaj. Pierwszy raz się pan nad tym zastanawia? – Myślałem już o tym w stanie wojennym, ale 11 listopada – znacząca data – miesiąc przed jego ogłoszeniem

„Moczary, moczary – a gdzieniegdzie kępa”

– Czy Marcin Wolski, Jan Pietrzak, lub Bronisław Wildstein wywodzący się z komunistycznego środowiska są dowodem na systemowy zbieg okoliczności? (…) Dlaczego odległy? Wcale nie odległy – bo o pieniądzach w PiS decyduje właśnie człowiek komuny i stanu wojennego – jest skarbnikiem PiS. (…) Środowisko PiS jest uwikłane w komunę. Kropka. Targalski nie jest ani

…i pamięć importowana.

Amerykanka zamierza dobrze poznać Monikę Jaruzelską i osoby, o których opowiedziała w książce, chce na tej podstawie odczuć klimat PRL-u.

„…obowiązek ślusarza i generała…”

Z tego, co wiem, zapowiada się na naprawdę utalentowanego filmowca. Nie trzeba jej protekcji «możnego taty», bo i ja stronię od jakichkolwiek działań ułatwiających życie mojemu ukochanemu synowi. Trzeba jej natomiast ułatwić start, a jest to obowiązek zarówno ślusarza, jak i generała. Mogłaby już teraz zdobyć sobie nazwisko Ppłk. Górnicki Fragment tajnej notatki służbowej z

Made in DDR

Ralf Georg Reuth i Guenther Lachmann jako pierwsi zaprezentują życie Angeli Merkel w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Książkę przygotowywali przez wiele lat. Pracowali na aktach jawnych oraz dokumentach prywatnych. Dotarli też do świadków tamtych wydarzeń, którzy dopiero teraz zdecydowali się przerwać milczenie. Z zebranego przez nas materiału wynika, że Merkel była bardziej zafascynowana enerdowskim systemem niż

Zapraszam:

drogowskazy

tagi

Archiwa

Kategorie

Ostatnie wpisy

Meta


Ostateczny album o Jarocinie
Pokolenie J8"
Konrad Wojciechowski, M.R. Makowski:

„A teraz coś z zupełnie innej beczki…”

info:

Większość informacji, zawartych na tej stronie jest zabezpieczona hasłem i dostępna jedynie dla zalogowanych użytkowników.
© 2019: mirosław r. makowski