Książka, która zaczęła się od tej strony…

…czyli mr makowski, Konrad Wojciechowski „Koniec festiwali albo kolorowa prywatyzacja. Życie artystyczno-estradowe w Polsce 1955-2021” (Franka Books, 2021) (z ostatniej strony okładki) O czym? O V Światowym Festiwalu Młodzieży i Studentów w Warszawie, o VI Festiwalu Kultury Studentów PRL, o agencji PAGART, o „Białym krzyżu”, Budapeszcie, country, cenzurze (i autocenzurze), o cyrkach, Milesie Davisie, o

„ Dlatego postanowiłem sięgnąć do własnego doświadczenia…”

Na początku w Paryżu to uczucie było bardzo silne, bo dopiero wtedy zobaczyłem w całej pełni, kim jestem: biednym robotniczym dzieckiem bez kultury. (…)Powrót do Reims to nie jest książka literacka, ale esej socjologiczny, w którym dużo miejsca zajmuje teoria polityczna, ale też moje doświadczenie osobiste, życie rodzinne moich dziadków i rodziców, ich wybory zawodowe i spojrzenie

„Szkoła obłudy”

Jesienią 1950 r. Stanisław Ossowski, jako przewodniczący jednej z komisji kwalifikacyjnych Wydziału Humanistycznego, skierował do dziekana uwagi o egzaminach wstępnych na UW, z prośbą o przekazanie ich ministerstwu. Opisywał chaos wynikający z pośpiechu i złej dokumentacji, a także zmieniających się „instrukcji”, o których szef komisji nie zawsze wiedział. Zawarł jednak uwagi istotniejsze: Ogólny poziom przygotowania umysłowego

T.w. „Tadeusz”…

Ciekawe wydaje się ujęcie tego zagadnienia w latach siedemdziesiątych od strony praktyki SB. Tajna służba tak jak cała władza PRL nie interesowała się szeroko pojętą sztuką plastyczną i na pewno nie traktowała jej (jako struktury formalnej, wydarzeniowej, teoretycznego projektu) w tym czasie jako zagrożenia. Nie czyniła żadnego wyjątku ani dla malarzy, ani dla artystów eksperymentatorów.

Czas wszystko zmienia.

Ojciec, Janusz Kaczmarski, był cenionym malarzem, absolwentem prestiżowych studiów w ZSRR. Robert Kasprzycki, „TP” (2017)

Do pamięci.

Teraz przyszła kolej na królową polskiej estrady, Marylę Rodowicz: Nie było u nas wtedy koncertów, więc i pracy dla mnie – wyznaje w tabloidzie. Musiałam żyć z ołówkiem w ręku. Urodziłam dzieci i było nam ciężko, często nie starczało do pierwszego. Do 1986 roku to na mnie wisiał cały dom i musiałam sobie jakoś radzić.

Odkupią?

– To wielkie narodowe dobro, miejsce w którym narodziła się Solidarność, gdzie biło serce wolnej Polski. To jest fakt, który wywołuje niepokój, ale też zdziwienie i protest. Myślę, że ważne tereny z punktu widzenia rozwoju lub historii miasta, powinny być objęte szczególną troską samorządu lokalnego. Mam nadzieję, że tak w tej chwili się dzieje. Ja
Z ośmiu miesięcy działań frontowych od lipca 1944 r. do maja 1945 – zrobił sobie osiemnaście, po prostu dodał sobie. Biograf Jaruzelskiego: „Jestem zażenowany. Państwo nie powinno w tym brać absolutnie żadnego udziału”. Dr Lech Kowalski

Nie na temat.

Jednak to Miłosz ma dzisiaj świetny PR, bo pasuje do potocznego wizerunku wielkiego poety – był ostentacyjnie kulturalny. Stał się celebrytą sztuki. Różewiczowi na tym nie zależy i w środowisku literackim krąży dużo opowiastek o tym, jak się odwracał plecami do rozmaitych splendorów i rezygnował z lanserskich wyjazdów. Ale nadal pozostaje najwybitniejszym współczesnym poetą, bo…

Zapraszam:

drogowskazy

tagi

Archiwa

Kategorie

Ostatnie wpisy

Meta


Ostateczny album o Jarocinie
Pokolenie J8"
Konrad Wojciechowski, M.R. Makowski:

„A teraz coś z zupełnie innej beczki…”

info:

Większość informacji, zawartych na tej stronie jest zabezpieczona hasłem i dostępna jedynie dla zalogowanych użytkowników.
© 2019: mirosław r. makowski