Czy dziś jeszcze Baczyński młodych porusza, a jeśli porusza, to dlaczego – wydają się pytać twórcy. Pytanie to samo w sobie odpowiedź niesie: Naturalnie, że Baczyński młodzież nadal porusza, młodzież bez Baczyńskiego właściwie zupełnie żyć nie może…
Related Posts
Made in DDR
- makowski
- 11 maja 2013
- 1 min read
- 0
Ralf Georg Reuth i Guenther Lachmann jako pierwsi zaprezentują życie Angeli Merkel w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Książkę przygotowywali przez wiele lat. Pracowali na aktach jawnych oraz dokumentach prywatnych. Dotarli też do świadków tamtych wydarzeń, którzy dopiero teraz zdecydowali się przerwać milczenie. Z zebranego przez nas materiału wynika, że Merkel była bardziej zafascynowana enerdowskim systemem niż […]
Nie na temat.
- makowski
- 24 kwietnia 2014
- 1 min read
- 0
Jednak to Miłosz ma dzisiaj świetny PR, bo pasuje do potocznego wizerunku wielkiego poety – był ostentacyjnie kulturalny. Stał się celebrytą sztuki. Różewiczowi na tym nie zależy i w środowisku literackim krąży dużo opowiastek o tym, jak się odwracał plecami do rozmaitych splendorów i rezygnował z lanserskich wyjazdów. Ale nadal pozostaje najwybitniejszym współczesnym poetą, bo… […]
„Ulica Cioci Oli”
- makowski
- 21 lipca 2013
- 1 min read
- 0
Bardzo ciekawe wydają się również fragmenty dotyczące wojennych losów Kozłowskiej (…) gdzie pełniła istotne funkcje m.in. instruktora politycznego w Związku Walki Młodych i Batalionie AL im. Czwartaków. Rozdział ten ma jednak pewną znaczną wadę, wynikającą po części ze zjawiska szerszego. Chodzi o braki w literaturze, która ogranicza się do bardzo krytycznej wobec komunistów książki Piotra […]
T.w. „Tadeusz”…
- makowski
- 26 maja 2019
- 1 min read
- 0
Ciekawe wydaje się ujęcie tego zagadnienia w latach siedemdziesiątych od strony praktyki SB. Tajna służba tak jak cała władza PRL nie interesowała się szeroko pojętą sztuką plastyczną i na pewno nie traktowała jej (jako struktury formalnej, wydarzeniowej, teoretycznego projektu) w tym czasie jako zagrożenia. Nie czyniła żadnego wyjątku ani dla malarzy, ani dla artystów eksperymentatorów. […]