Dora Kacnelson zaskakiwała słuchaczy nie tylko w Lublinie. Z doniesień prasowych wiemy, że na początku lat 90., jak relacjonowała jej przyjaciółka, poszły obie na odczyt Adama Michnika. W dyskusji postulowała większą troskę o Polaków pozostałych po wojnie na obszarze polskim zagarniętym przez Związek Sowiecki.
Po swej wypowiedzi usłyszała, że jest antysemitką. Oznajmiła wówczas: „Jestem Dora Kacnelson z Drohobycza. Mój ojciec był w Bundzie, a mój stryj był twórcą państwa Izrael. Co za idiota, nie widzi moich semickich rysów?”.

    Ryszard Bender
    Nasz Dziennik
Poprzedni artykuł

Zapraszam:

drogowskazy

tagi

Archiwa

Kategorie

Ostatnie wpisy

Meta


Ostateczny album o Jarocinie
Pokolenie J8"
Konrad Wojciechowski, M.R. Makowski:

„A teraz coś z zupełnie innej beczki…”

info:

Większość informacji, zawartych na tej stronie jest zabezpieczona hasłem i dostępna jedynie dla zalogowanych użytkowników.
© 2019: mirosław r. makowski