„To, co mogłoby być, na zawsze pozostanie zagadką…”

– (…) Nie stałem się przez te wszystkie odmowy zgorzkniały, dalej robię swoje, bo co innego mam robić, ale czasem pojawia się pytanie, czy dobrze zrobiłem, że zamieszkałem tutaj. Pierwszy raz się pan nad tym zastanawia? – Myślałem już o tym w stanie wojennym, ale 11 listopada – znacząca data – miesiąc przed jego ogłoszeniem

„…neurotycznego perfekcjonisty…”

Obraz poprzedzony obsesyjną ilością szkiców przygotowujących do efektu finalnego. Jego opracowania malarskie promieni słonecznych przeciskających się przez ogrodową kratę, szczegółowe studia roślin i postaci mogłyby równie dobrze funkcjonować jako dzieła pełnoprawne i autonomiczne, ale dla autora stanowiły zaledwie przymiarkę do właściwej pracy. A ta – w pierwszej z dwóch zachowanych wersji (sic!) – powstawała pięć

[liquid copyright]²

Rzeczywiście, zarzut nie dotyczył przypisania sobie czyjejś idei czy koncepcji. Dotyczył sprawy dużo bardziej przyziemnej, jaką jest prawidłowe oznaczenie cytatu. Profesor zarzut oczywiście zrozumiał, ale uznał ten wymóg za zbytnią pedanterię osób broniących „prywatyzację wiedzy”. Mogło to znaleźć uznanie u niektórych osób zafascynowanych rozwojem „kultury remiksu”, ale kolaż tekstów innych osób bez ich wskazania, jako

1944-1952: miasto…

Geniusz zła Stalina polegał m.in. na umiejętności wyciągnięcia wniosków z historii z soborem. Zafundowano więc nam monumentalną świecką katedrę, która jest trudna do zastąpienia. Miasto bez pamięci rozmowa z Tomaszem Markiewiczem

Zapraszam:

drogowskazy

tagi

Archiwa

Kategorie

Ostatnie wpisy

Meta


Ostateczny album o Jarocinie
Pokolenie J8"
Konrad Wojciechowski, M.R. Makowski:

„A teraz coś z zupełnie innej beczki…”

info:

Większość informacji, zawartych na tej stronie jest zabezpieczona hasłem i dostępna jedynie dla zalogowanych użytkowników.
© 2019: mirosław r. makowski