…ci Gruzini…

Wybuch powstania zbiegł się w czasie z moskiewską wizytą Mikołajczyka. Juliusz Wilczur-Garztecki, w czasie wojny wysokiej rangi oficer kontrwywiadu AK i Polskiej Armii Ludowej (a po wojnie wysoce szkodliwy agent UB, funkcjonariusz wojskowych służb specjalnych PRL i założyciel Klubu Krzywego Koła), wspominał, że jeden z wysokich rangą dowódców Batalionów Chłopskich przyznał w rozmowie z nim, że powstanie było skoordynowane z moskiewską misją Mikołajczyka. Polski premier miał po powrocie z Moskwy wylądować na Okęciu i zostać entuzjastycznie przywitany przez Polaków. Wiarygodność Wilczura-Garzteckiego nie jest wysoka, ale nietrudno sobie wyobrazić taki scenariusz, gdyby Niemcy zostali na początku sierpnia wyparci z Warszawy.

Hubert Kozieł „1944: Warszawska intryga Ławrientija Berii
Poprzedni artykuł

Zapraszam:

drogowskazy

tagi

Archiwa

Kategorie

Ostatnie wpisy

Meta


Ostateczny album o Jarocinie
Pokolenie J8"
Konrad Wojciechowski, M.R. Makowski:

„A teraz coś z zupełnie innej beczki…”

info:

Większość informacji, zawartych na tej stronie jest zabezpieczona hasłem i dostępna jedynie dla zalogowanych użytkowników.
© 2019: mirosław r. makowski