„ja ich nawet czytać nie chcę…”

Nikt nie myślał o twojej intuicji? Że to się okaże wielkim tematem? – Nie. Mój ówczesny naczelny Dominik Horodyński, nawet czytać tego nie chciał. Po co mu był ten kłopot? Za teksty o Smoleńsku, za to, z kim rozmawiasz, też jesteś krytykowana od prawa do lewa, jakby znów nikt nie rozpoznał twojej intuicji. – I

Co dla nas, co dla Nich.

Główny bohater Ole ma czterdzieści lat i jest właścicielem jednego z ostatnich barów, gdzie można palić, a matki z wózkami nie mają wstępu. Do jedzenia w tytułowych Helsinkach podaje się tu wyłącznie solankę i rolmopsy. Jako wieczne dziecko enerdowskiej epoki punku, Ole nie potrafi odnaleźć się w nowych, wspaniałych czasach. Walcząc z demonami przeszłości, próbuje

Z maili.

Czytam właśnie jego książkę o (…) i odczuwam zażenowanie.

Made in DDR

Ralf Georg Reuth i Guenther Lachmann jako pierwsi zaprezentują życie Angeli Merkel w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Książkę przygotowywali przez wiele lat. Pracowali na aktach jawnych oraz dokumentach prywatnych. Dotarli też do świadków tamtych wydarzeń, którzy dopiero teraz zdecydowali się przerwać milczenie. Z zebranego przez nas materiału wynika, że Merkel była bardziej zafascynowana enerdowskim systemem niż

APPROACHING „N=ALL”

For most of history, people have worked with relatively small amounts of data because the tools for collecting, organizing, storing, and analyzing information were poor. People winnowed the information they relied on to the barest minimum so that they could examine it more easily. „The Rise of Big Data” Kenneth Neil Cukier, Viktor Mayer-Schoenberger

Obiektywizm obserwatora

Wbrew zapewnieniom warstwa informacyjna nie jest wcale wyraźnie oddzielona od warstwy komentarzowej. Przyjrzyjmy się choćby poniższemu fragmentowi: „Związki byłego prezydenta z Libertas wywołały spore poruszenie w tych kręgach, które wcześniej bardzo ostro wystąpiły w obronie Wałęsy po opublikowaniu w 2008 r. przez IPN książki na temat sprawy tajnego współpracownika „Bolka” oraz losów dokumentów z jego

„…to były niedouki, lenie albo pijaczyny…”

O samych dziennikarzach muzycznych mam kiepskie zdanie. Większość, których spotkałem, to były niedouki, lenie albo pijaczyny o bardzo wąskich horyzontach, a jeśli szczęśliwie byli znawcami muzyki, to próżno było szukać szerszego kulturowego zaplecza, o erudycji nawet nie wspominając. Niestety, polscy dziennikarze muzyczni byli zawsze słabo opłacani i pęd za kasą wyrywał z nich resztki energii…

„baczyński wielkim Poetą b…”

Czy dziś jeszcze Baczyński młodych porusza, a jeśli porusza, to dlaczego – wydają się pytać twórcy. Pytanie to samo w sobie odpowiedź niesie: Naturalnie, że Baczyński młodzież nadal porusza, młodzież bez Baczyńskiego właściwie zupełnie żyć nie może… Varga widział film o Baczyńskim. Poeta jak z muzeum figur woskowych

Lewica, prawica… Wszędzie cudzysłowy.

To, co w tym sporze jest głęboko irytujące, to fakt, że w obu wariantach historia jest silnie zrytualizowana (…) Znaczna część refleksji historycznej dotyczy dziś pytania, co (i czy cokolwiek w ogóle) odkrywamy, tworząc narrację historyczną, a co wytwarzamy. W jakim stopniu historiografia uwikłana jest – i była – w podtrzymywanie istniejących stosunków władzy. Brakuje

21 styropianów.

– Ludzie dziękują mi za próbę ratowania resztek Stoczni Gdańskiej albo proponują, żeby styropian kupił prezydent Gdańska… „Stoczniowcy nabrali artystę. Myślał, że ratował styropian, w którym w 1980 spali strajkujący…

Zapraszam:

drogowskazy

tagi

Archiwa

Kategorie

Ostatnie wpisy

Meta


Ostateczny album o Jarocinie
Pokolenie J8"
Konrad Wojciechowski, M.R. Makowski:

„A teraz coś z zupełnie innej beczki…”

info:

Większość informacji, zawartych na tej stronie jest zabezpieczona hasłem i dostępna jedynie dla zalogowanych użytkowników.
© 2019: mirosław r. makowski