Do pamięci.

Teraz przyszła kolej na królową polskiej estrady, Marylę Rodowicz: Nie było u nas wtedy koncertów, więc i pracy dla mnie – wyznaje w tabloidzie. Musiałam żyć z ołówkiem w ręku. Urodziłam dzieci i było nam ciężko, często nie starczało do pierwszego. Do 1986 roku to na mnie wisiał cały dom i musiałam sobie jakoś radzić.

Odkupią?

– To wielkie narodowe dobro, miejsce w którym narodziła się Solidarność, gdzie biło serce wolnej Polski. To jest fakt, który wywołuje niepokój, ale też zdziwienie i protest. Myślę, że ważne tereny z punktu widzenia rozwoju lub historii miasta, powinny być objęte szczególną troską samorządu lokalnego. Mam nadzieję, że tak w tej chwili się dzieje. Ja
Z ośmiu miesięcy działań frontowych od lipca 1944 r. do maja 1945 – zrobił sobie osiemnaście, po prostu dodał sobie. Biograf Jaruzelskiego: „Jestem zażenowany. Państwo nie powinno w tym brać absolutnie żadnego udziału”. Dr Lech Kowalski

Ocet.

(…) Maja Gottesman PS. Mój ojciec też był członkiem PZPR (do 68) i wykształcił wielu dziennikarzy, w dwóch ważnych pismach. I nie dlatego, ale mimo. I o to mi chodzi. Beata Geppert Jak się komuś w Trójce nie podobało, to się mógł wynieść do mediów niezależnych albo zmienić zawód. A nie teraz podpluwać na tych,

„… jakież owoce owej Solidarności dziś mamy?”

Oponenci Wałęsy żyją negatywnymi emocjami, w tym, co mówią, nie ma nic konstruktywnego. Wypowiedzi Andrzeja Gwiazdy osiągnęły ekstremalny poziom radykalizmu, spiskowości, manicheizmu w postrzeganiu świata… Z drugiej strony mamy obecnych politycznych włodarzy miasta, podnoszących swoje zakorzenienie w Solidarności – politycznie poprawnych, ideowo obłych, obłaskawiających gawiedź lumpenliberalnymi świątyniami handlu i sportu, decydentów wydających łatwą ręką darowane

Komedia pralnicza (© st. lem)

– Wie pan, widziałem w ZSRR ludzi, którzy ponosili dużo większe wyrzeczenia, żeby drukować samizdat bez wiedzy KGB. – Ale ilu ich było? – Wystarczająco wielu. – Nie sądzę. Komunizm nie upadł dlatego, że paru dysydentów drukowało samizdat, tylko dlatego, że był ekonomicznie niewydajny. „Wyzwoli nas zmywarka” Eben Moglen / Wojciech Orliński

Za dużo muzeów, za mało eksponatów?

Czy docelowo tablice trafią do powstającego w Gdańsku Europejskiego Centrum Solidarności? – Póki co nikt się do nas nie zwrócił z takim pytaniem – mówi dyrektor Litwin. – Mamy je w inwentarzu i nie widzę potrzeby, by je komukolwiek przekazywać.

Zapraszam:

drogowskazy

tagi

Archiwa

Kategorie

Ostatnie wpisy

Meta


Ostateczny album o Jarocinie
Pokolenie J8"
Konrad Wojciechowski, M.R. Makowski:

„A teraz coś z zupełnie innej beczki…”

info:

Większość informacji, zawartych na tej stronie jest zabezpieczona hasłem i dostępna jedynie dla zalogowanych użytkowników.
© 2019: mirosław r. makowski